środa, 7 listopada 2012

Smutne urodziny

Dzisiaj mam urodzinki,ale fajnie:).Wstałam i ubrałam się,a potem zeszłam na dół.Zjadłam śniadeanie,a potem do koni:)Niewiem czemu,ale było tam jakieś zgrupowanie.Stała tam cała stajnia.

-Co wy tutaj robicie?-zapytałam z zainteresowaniem.

-A nic.-Odpowiedziały

-Zuzka może pojedziemy w teren-pytała się mnie ania2119xd.

-Nie!Bo zaraz powinna przyjść Emi.

-Kto to Emi?-spytała się mnie Ania

-Nowa klubowiczka:)-opdowiedziałam

-A jakiego konia bedzie mieć?-zapytały

-Mówiła,że swojego,ale jeszcze niewiem.Chyma załatwię jej konia z Mustanga:)

-Acha.

-Ona też ma swoją stajnie,ale nie taką znaną.

-Acha.

Ciągle myślałam,że zaraz wyskoczą z jakąś niespdzianką,a tu nic.

-Ja idę do domu,za chwilę wrócę.

-Ok.

Jednak nie poszłam do domu,tylko do drugiej stajni tam gdzie jest Dobrawa.Dobrawa leżała na ziemi i coś zaczeła powoli zamykać oczy.

-Nie Dobrawa,nie teraz.Pomocy!!!!!!!!!!!!

Dziewczyny przybiegły w oka mgnieniu.

-Co się stało?

-Dobrawa...-przez chwilę zamilkłam...

-Nie mów.

-Dzwońcie do weterynarza szybko!!!

-Już sie robi!

Weterynarz przyjechał tak szybko,że zdążył na czas.

-Już proszę się odsunąć!

-Już,proszę go uratować,błagam!

-Teraz musi odpoczywać.

-Tak zapewnie mu wszystko naprawdę wszystkie konie przeniose do pierwszej stajni!

-Widać,że Pani naprawdę kocha to zierzę.

-Nawet pan niewie jak.-Odpowiedziała mu Ania.

Zaszłam po koce i siano,lekarstwa itd.

-Proszę zająć sie pracą.

-Dobrze,będę tu zaglądać.

Poszłam po swój notes i atrament wlany do miseczki.Chciałam,żeby Dobrawa odbiła mi swoje kopyto na kartce.I tak zrobiła odbiła mi kopytko,ale się ucieszyłam.

-Muszę go zabrać do gabinetu.

-Jasne tak.

Weterynarz zabrał konia do gabinet i kazał czekać.

-Zuzia?Możesz tu przyjść?

-Tak już idę.

-Wiemy,że marzyła Ci sie ta Sycylia z Lidera,więc proszę;)

-Dziękuje wam,ale ona nie zastąpi mojej Dobrawy...

-Wiemy.

-Ale może to Ci poprawi humor?

-Co?

-Wszystkiego dobrego z okazji urodzin!

-I co myślicie,że ten koń wszystko załatwi?Że zastąpi Dobrawe?Co?

-No nie.

-No właśnie!Dobrawa to jedyny koń na Świecie który może się zdarzyć!
-Przepraszamy:(

-Sorki troszkę mnie ponisoło to z powodu Dobrawy...

-Nic się nie stało masz prawo,chcesz na nią wsiąść?

-Tak,jasne.

-Ić narazie odpoczywać,a my ją przygotujemy.

-Dobra.

Poszłam na góre.tam wszystkie te dobre chwilę,spedzone razem,te złe,i te dobre zaczeły mi się przypominać.Rozpłakałam się,bo to może byc juz koniec tej pieknej przygody z Dobrawą.Nagle przyszłą Emi.

-Czemu płaczesz?

-Nieważne nie chcę o tym rozmawiać.

-Ale powiedz może Ci ulży.

-No dobrze.Mój koń...

Zawahałam się.

-No co ?

-Może umrzeć,może już umarł niewiem mozeprzetrwa.

-Wiem jak to jest.

-Napewno nie wiesz!

-Uwierz wiem!

-No dobrze!

-Zaraz Cię zapisze.

-Dobra mogę sobie poskakać?

-Tak.

I poszlismy do stajni.Najpierw oprowadziłam ją,a potem osiodłałam jej konia i powiedziałamże za godzine będę.Ona odpowiedzaiła,że ok.Musiałam jechaćdo Bobrawy.Już wyruszyłam kiedy zadzwonił telefon.

-Hallo?

-Dzieńdobry,tu weterynarz,niech Pani przyjeżdża prędko!

-Czy...

-Nie,ałłłłłł!

-Co się stało?Hallo jest pan tam?

Rozłączył się,musiała jechać tam jak najprędzej.wreszcie dojechałam pan weterynarz przyszdeł do mnie z wielką plamą krwi na spodniach.I kulał.

-Proszę z mną.

-Co się panu stało?

-Dobrawa odzyskała siły.

-Acha to moja mała rozrabiaka!

Łzy spływały mi ze szzęśćia.Nareszcie go zobaczyłam:)

-Dobrawa!To ty!Kocham cię!

Doba zarżała radośnie:)Wyprowadziłam ją z boksu i wprowadziłam do przyczepy.Pojechaliśmy do stajni.Wszyscy się tak ucieszyli a ja przyjechałam z uśmiechem na twarzy:)I tak skończyły się moje długie urodzinki:)

 

Sorki,że tak długo nie było notek,ale nie miałam za dużo czasu,ale teraz bedą częściej:)

8 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego!!! ;*
    Dobrze, że z Twoim rumakiem wszystko w porządku :)
    Zapraszam do WHK LIDER [ http://whk-lider.blog.onet.pl/ ]. Troszkę się zmieniliśmy hah ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na prawdę ona nie ma dzisiaj urodzin -.-'

      Usuń
    2. Szkoda, ze nie jestes taka chętna do komentowania na mustangu -_-

      Usuń
    3. No nie jestem. I nawet mam powód. Wiesz jaki ? ;D

      Usuń
    4. Podbijemy Zuzi statystyki ;D
      I nie ma tak łatwo, domyślaj się hah ;D

      Usuń
  2. Trudno ;]
    Życzenia ma na zapas ;D

    OdpowiedzUsuń